Gdzie są granice twojej wyobraźni?

Ostatniej nocy miałam zabawny sen. Śniła mi się jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich youtuberek, która stała na podwyższeniu, wygłaszając przemówienie przed dość sporym tłumem. Przypominała polityka próbującego nawoływać rodaków do co najmniej utworzenia ogólnopolskiej akcji  przeciw jakiemuś poważnemu problemowi społecznemu, z którym rząd nie chce się zmierzyć. Ja, stojąc wśród zahipnotyzowanego tłumu wpatrzonego się w kobietę, czułam się, jakbym znajdowała się pod Stocznią Gdańską trzydzieści lat temu. Tym bardziej, że Banshee w pewnym momencie zaczęła odczytywać pięć pytań i niemalże krzyczała, że te pięć pytań ma wpływ na całe nasze życie i to właśnie od nich zależy, jakimi jesteśmy ludźmi, a gdy szczerze sami sobie na nie odpowiemy, to zmieni się wszystko...

Szkoda tylko, że pierwsze pytanie brzmiało: "Gdzie są granice twojej wyobraźni?". Bo całe przemówienie było niczym więcej jak pseudo mądrą motywacyjną gadką kwalifikowanego coacha.  

Sny są niesamowite. Wydaje się, że pojawiają się znikąd, że są tak nierealne, aż nie mają żadnego logicznego wytłumaczenia, a gdy zacznie się w nich grzebać i analizować każdy pojawiający się w nim szczegół można znaleźć odpowiedź na pytania, które od tygodni kłębią się w głowie. Im są głupsze, tym bardziej zapadają w pamięć. I stają się takim cichym kopniakiem na drogę, które popychają na przód. 

Niejednokrotnie złapałam się na tym, że myśląc nad sekwencją sytuacji, której projekcję dał mi mój mózg, miałam nadzieję, że może wróży mi ona coś dobrego, a czasami byłam przekonana, że właśnie w ten sposób można by namalować moje uczucia i lęki. Zastanawiałam się, co było ich przyczyną, a potem znajdowałam odpowiedź. Prawda przychodziła sama. 

Nie chciałabym zapomnieć tego głupiego snu, który śnił mi się ostatniej nocy. Dzięki niemu dowiedziałam się o sobie bardzo ważnej rzeczy. Naprawdę, ale już na trzeźwo, zaczęłam się zastanawiać, gdzie są granice mojej wyobraźni, ponieważ uważam, że fantazja odgrywa znaczną rolę w życiu- przecież dzięki niej dbam o swoje bezpieczeństwo, wyobrażając sobie, co mogłoby się stać, gdybym gwałtownie ruszyła nadgarstkiem nad pojemnikiem z umytymi sztućcami, z którego zawsze wystaje najostrzejszy nóż, lecz tym razem trochę niżej niż zazwyczaj (zawsze sobie to wyobrażam, gdy sięgam po łyżeczkę czy widelec), planuję kolejny dzień, tydzień, rok, kolejny krok w przyszłość, a czasami korzystam z niej, by umilić sobie czas i sprawdzić swoją kreatywność- i stwierdziłam, że to bez sensu. Mogłabym mierzyć fantazję wzdłuż i wszerz, oceniając, czy jest ona na pospolitym czy wyższym poziomie, a w nocy przyśniłaby mi się dziwaczna historia, której w życiu bym nie wymyśliła i całe badanie mogłabym wyrzucić do kosza. To sny są największą miarą fantazji i póki śnimy, nie możemy powiedzieć, że nasza wyobraźnia ma jakiekolwiek granice.


Alfons Mucha "Taniec"


Komentarze

  1. Wow, super napisane :)
    Moje sny akurat sensu NAJMNIEJSZEGO nie mają, nawet jeśliby rozłożyć je na części pierwsze :v. Nie zgadzają się z najmniejszym prawem życia i świata, fizyką, biologią, chemią, zasadami rządzącymi wszechświatem i w ogóle... z niczym. Nie mogę ich przez to opowiedzieć, bo to, co widziałam, jest czymś nie do opowiedzenia. Czasami tylko śni mi się coś normalnego do opowiedzenia z moim już nieżyjącym dziadkiem, a wtedy mi się robi tylko smutno. Także żal.
    No, tak czy owak cieszę się, że mam te sny, bo często też objawia mi się taki przystojny chłopak 8|
    (Bardzo lubię Banshee, to pierwsza YouTuberka, którą oglądałam ).

    Pozdrawiam!

    Alicjonada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat nie każdy swój sen pamiętam, ale niektóre dają do myślenia (choć na pierwszy rzut oka wydają się głupie) czasami wystarczy chwilę nad nimi posiedzieć, a mogą wnieść coś do naszego życia. Moja wyobraźnia miałaby mieć granice? O nie, takiego słowa to ona nawet nie zna. Może gdyby mieć długą miarkę, taką jak obwód Ziemi... nie, to też nie wystarczy... a to wszystko musi się mieścić w małym mózgu o małym obwodzie. No cóż niektórych rzeczy nie da się pojąć, albo nie powinno :D

    https://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przywiązuję do snów ogromne znaczenie, często nawet za duże, bo doszukuję się ukrytych znaczeń tam, gdzie ich nie ma i według tego żyję. Ale sny są naprawdę niesamowite! Najbardziej żałuję, że tak rzadko udaje mi się je zapamiętywać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mózg i myśli są nie do odszyfrowania przez ludzi. Nie ma takiego czegoś jak granice fantazji. Świat jest niezrozumiały (dodałabym jeszcze że pojeb*ny, ale jestem dobrą dziewczyną).
    oddychacpowoli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

=> Dziękuję za Twoją opinię, jest ona dla mnie bardzo cenna:)
=> Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny, ale spam od razu usuwam.
=> Jeżeli podoba Ci się mój blog- zaobserwuj, by nie przegapić nowych postów. Nowi obserwatorzy to dla mnie ogromna radość i => motywacja, aby spiąć się i dbać o bloga najlepiej, jak potrafię.
=> Nie bawię się w obserwacje za obserwacje, przykro mi.
=> Podaj tutaj adres swojego bloga, chętnie go odwiedzę :)

Popularne posty z tego bloga

Strach ma wielkie oczy

Bądź dla siebie łaskawy

"Najtrudniejszy pierwszy krok"