Listopadowe światełka

W tym roku bardzo szybko zaatakowały nas tysiące lampek w galeriach handlowych. Starówki przystrojono złocistymi girlandami, świetlanymi gwiazdami oraz choinkami do samego nieba. Wielkie bombki z łańcuchów na metalowych stelażach, niczym strojna brama prowadząca do krainy Świętego Mikołaja, oraz świecące- bo jak inaczej- anioły zostały rozstawione w corocznych strategicznych miejscach. Wyjątkowo szybko też Śnieżynki i Aniołki rozdawały sianko pod obrus za symboliczną opłatę. Może takie przygotowanie miasta na święta Bożego Narodzenia już na początku listopada miało sprawić, że zwykli, szarzy ludzie na co dzień biegający od pracy do domu oraz niewidzący niczego poza zwykłą codzienną gonitwą mieli poczuć grudniową magię? Może Boże Narodzenie tak naprawdę miało przyjść wcześniej?

A może te wyszukane, efektowne i drogie dekoracje na nic się nie zdały. Boże Narodzenie nie przyszło szybciej. Święty Mikołaj nie wyruszył w świąteczną podróż z prezentami wcześniej niż przed 23 grudnia. Ludzie nie zaczęli obdarowywać się radością jak w reklamach Coca Coli, ponieważ na ich codziennym torze pojawił się nowy rodzaj płotków- konieczność zakupu prezentów dla najbliższych. Bo do tego zachęcają wszędzie rozwieszone świąteczne lampki.

Święta powinny być czasem spokoju, odpoczynku, czasem spędzonym z rodziną. W tym wyjątkowym roku odniosłam jednak wrażenie, że wyjątkowo ludzie nie chcieli tak spędzić Bożego Narodzenia. Tak jakby chcieli odpocząć, ale nie w rodzinnym gronie. Po prostu odciąć się od codzienności, która każe oglądać anioły z lampek świątecznych, ogromne bombki czy gwiazdy. Odciąć się od rozważań nad tysiącami prezentów i od kłótni, które rozpoczynały się właśnie od podarunków. Odciąć się od innych i odpocząć, zamykając się szczelnie w swojej norze budowanej od miesięcy w wolnych chwilach. Bo przygotowania do świąt męczą, zwłaszcza, jeżeli z roku na rok święta muszą coraz bardziej przypominać komercyjną imprezę firmową.

W ten sposób odniosłam wrażenie, że zmalała radość, którą daje spełniona nadzieja na przyjście zbawiciela i którą daje możliwość spędzenia czasu z innymi. W tym roku już nikt nie krył się ze swoją niechęcią do dzielenia się opłatkiem. W końcu trzeba wymyślać różnorodne, miłe życzenia, zmuszać się do sztucznego uśmiechu i bycia życzliwym nawet dla tych, którym na co dzień nie życzy się dobrze. Już nikt nie zauważył, jak jednak wielką przyjemność może sprawiać miłe słowo, dlatego nikt się nie wysilał. Święta tracą magię, gdy nikt nawet nie udaje życzliwości, zabierając tym samym trochę radości a obdarowując innych swoją negatywną energią. I mimo że fałszywa życzliwość tworzy tylko pozory rodzinnej atmosfery, to bez tej iluzji święta coś tracą. 

Te święta były inne. Miały w sobie mniej magii. Tylko tysiące kolorowych lampek tworzyły jasną łunę nad kawiarniami, sklepami i ulicznym brukiem. I może tylko jeden aniołek, który gdzieś rozdawał wysuszone sianko z opłatkiem szczerze życzył przechodniom wesołych świąt.


dekoracja świąteczna w Lizbonie, Portugalia

Komentarze

  1. Mnie akurat te lampeczki zaczęły pocieszać z braku śniegu, ale bez przesady w niektórych miejscach, lubię je, no ale wszystko ma też swój umiar. Chyba to ma być taki świąteczny klimacik
    Odbicie lustra…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co najważniejsze- niech nie będą one się świecić za długo. ;)

      Usuń
  2. Przesadzają z tymi światełkami żeby już w listopadzie?! tak jak piszesz świąt to nie przyśpieszy, a ile pieniędzy się zmarnuje na ten "świąteczny klimat". Święta w tych czasach są strasznie sztuczne, tego nie zmienimy.
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój komentarz, mimo że składa się tylko z trzech zdań, dobitnie pokazuje, jak w dzisiejszych czasach wglądają jedne z najważniejszych świąt dla chrześcijan. I w jakim przykrym aspekcie...

      Usuń
  3. Też uważam, że z roku na rok ta cała ekscytacja znika…Może to przez to, że ludzie odliczają do okresu Świat tylko po to, aby odpocząć od pracy i od szkoły…Łamanie się opłatkiem to też już tylko czysta symbolika…

    flawlessbananaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, nie jestem sama. :) Już myślałam, że tylko mnie smuci fakt, że święta tracą swoją magię mimo tego, że nie chcę, aby Boże Narodzenie wyglądało inaczej niż kiedyś.

      Usuń
  4. Najbardziej niesamowite jest to, że ludzie tymi wszystkimi świecącymi dekoracjami, tym rozmachem, przepychem i zamieszaniem usiłują sprawić, by dało się poczuć magię świąt, a wychodzi coś zupełnie odwrotnego...

    OdpowiedzUsuń
  5. Też tak mi się wydaje- w tym roku moja klasa wręcz odmówiła dzielenia się opłatkiem na klasowej Wigilii. Nie puszczaliśmy w ogóle kolęd w domu. Po prostu nie, obejrzeliśmy za to Kevina. Jakoś tak słabo się czuło ten klimat, niestety. Święta kojarzą się bardzo dobrze, oczekiwania na nie są bardzo przyjemne- wykorzystują to handlowcy i część magii ucieka zanim da się przerobić na pieniądze...
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam na swojego bloga www.lovatonne.blogspot.com O czym? O mnie, o tym co czuje, przeżywam... Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z roku na rok coraz mniej czuje się magie świąt... Dlaczego? Może dlatego, że dorastamy, zmieniamy się. Bynajmniej ja tak mam. U mnie w mieście wywiesili jakieś kolorowe światełka, wyłożyli wielkie wielkie świecące kule chyba rzeczywiście po to, byśmy poczuli magie świąt nawet z braku śniegu. A kiedy je wywiesili? Pod koniec listopada...
    www.lovatonne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Lizbona... <3 Do Portugalii jadę chyba na wakacje :))
    Pamiętasz mojego bloga? POWRACAM!
    blogirl-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

=> Dziękuję za Twoją opinię, jest ona dla mnie bardzo cenna:)
=> Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny, ale spam od razu usuwam.
=> Jeżeli podoba Ci się mój blog- zaobserwuj, by nie przegapić nowych postów. Nowi obserwatorzy to dla mnie ogromna radość i => motywacja, aby spiąć się i dbać o bloga najlepiej, jak potrafię.
=> Nie bawię się w obserwacje za obserwacje, przykro mi.
=> Podaj tutaj adres swojego bloga, chętnie go odwiedzę :)

Popularne posty z tego bloga

Strach ma wielkie oczy

Bądź dla siebie łaskawy

"Najtrudniejszy pierwszy krok"